Winnica Carpe Diem – degustacja win i lokalnych serów we wschodniej Wielkopolsce
Początek urlopu. Dzieciaki odstawione do babci, więc korzystając z chwili wolnego, postanowiliśmy odwiedzić okoliczną winnicę. Tym razem zamiast piwa było wino, a naszym celem została >> Winnica Carpe Diem << położona we wschodniej Wielkopolsce.
Spis treści
Nie ukrywam – winiarstwo jest mi zdecydowanie mniej znane niż piwowarstwo, dlatego wizyta była dla mnie nie tylko okazją do degustacji, ale również możliwością podejrzenia, jak wygląda produkcja wina i porozmawiania z osobami, które zajmują się tym na co dzień.
Winnica Carpe Diem we wschodniej Wielkopolsce
Winnica Carpe Diem znajduje się we wschodniej części Wielkopolski i zajmuje około 2 hektarów. Uprawiane są tutaj różne odmiany winorośli, z których powstają zarówno wina białe, czerwone, jak i wino musujące.
Wśród białych win znalazły się między innymi Seyval Blanc oraz Solaris. Szczególnie przypadł nam do gustu Seyval Blanc – świeży, przyjemny i bardzo dobrze pasujący do letniej degustacji.
W ofercie znajdują się również wina czerwone, między innymi produkowane ze szczepu Regent.
Jedną z ciekawszych pozycji było również wino musujące na bazie Seyval Blanc. Bardzo orzeźwiające i świetnie sprawdzające się jako lekki, letni trunek.
Degustacja win w Winnicy Carpe Diem
Sama degustacja miała bardzo przyjemny charakter. Nie było tutaj atmosfery typowej dla formalnego szkolenia czy „wielkiego świata wina”. Było za to dużo rozmowy, pytań i opowieści o produkcji.
A pytań oczywiście nie mogło zabraknąć.
Jak to ja, musiałem zajrzeć w każdy kąt i wypytać o wszystko, co tylko można. 😄
W piwowarstwie czuję się zdecydowanie pewniej, natomiast przy winie wiele rzeczy było dla mnie nowością. Dlatego padło również kilka pytań, które z perspektywy osoby zajmującej się piwem można uznać za całkiem podstawowe. Ale właśnie takie wizyty są najlepszą okazją do zdobywania nowej wiedzy.



Seyval Blanc, Solaris i Regent – jakie wina degustowaliśmy?
Podczas degustacji mieliśmy okazję spróbować kilku różnych win produkowanych w winnicy.
Seyval Blanc
To właśnie Seyval Blanc najbardziej przypadł nam do gustu. Jest to odmiana, która dobrze sprawdza się w polskich warunkach klimatycznych, a otrzymywane z niej wino jest świeże i przyjemne w odbiorze.
Solaris
Drugim z białych szczepów był Solaris, jedna z popularniejszych odmian wykorzystywanych w polskich winnicach.
Regent
Nie zabrakło również czerwonego wina ze szczepu Regent, który jest jedną z odmian spotykanych w polskim winiarstwie.
Wino musujące
Największym zaskoczeniem było dla mnie chyba wino musujące produkowane na bazie Seyval Blanc. Było bardzo orzeźwiające i świetnie pasowało do letniej degustacji.

Wino i sery – bardzo dobre połączenie
Sama degustacja win to jedno, ale do tego dostaliśmy również deskę serów z lokalnej >> Serowni Kuchary <<
I tutaj muszę przyznać, że był to bardzo dobry pomysł.
Sery były naprawdę pyszne, a co najważniejsze – bardzo fajnie komponowały się z degustowanymi winami. Różne smaki i tekstury serów pozwalały zupełnie inaczej odbierać poszczególne wina.
Jeżeli więc planujecie wizytę w Winnicy Carpe Diem, zdecydowanie warto zdecydować się na degustację połączoną z lokalnymi serami.

Degustacja w naturalnej i sielskiej atmosferze
Dużym plusem całej wizyty była atmosfera.
Degustację prowadzili właściciele – ojciec z synem. Wszystko odbywało się bardzo naturalnie i bez niepotrzebnego zadęcia.
Było dużo rozmów, pytań i ciekawostek, ale przede wszystkim bardzo swobodna atmosfera. Momentami wręcz sielska – dokładnie taka, jakiej można oczekiwać podczas wizyty w niewielkiej lokalnej winnicy.
I chyba właśnie to podobało mi się najbardziej.
Nie była to tylko degustacja kilku kieliszków wina. Była to okazja do poznania miejsca, ludzi, którzy je tworzą, oraz podejrzenia od kuchni, jak wygląda ich praca.


Czy warto odwiedzić Winnicę Carpe Diem?
Zdecydowanie tak.
Jeżeli interesuje Was polskie winiarstwo, degustacja win albo lokalne produkty, Winnica Carpe Diem jest miejscem, do którego warto zajrzeć.
Dla mnie była to również ciekawa odmiana od piwowarstwa. Na co dzień zdecydowanie bliżej mi do piwa, ale wizyta w winnicy pokazała mi, że pomiędzy piwowarstwem a winiarstwem można znaleźć sporo ciekawych podobieństw.
A przede wszystkim – można się czegoś nowego nauczyć.
Do tego dobre wino, lokalne sery i bardzo przyjemna atmosfera. Jak na początek urlopu – całkiem udany zestaw. 🍷🍇
Jeśli będziecie w tej części Wielkopolski, warto rozważyć wizytę w Winnicy Carpe Diem i spróbować win na miejscu.
