👑 Złota Pyra w butelce: Munich Helles od Adama Spławskiego i Browaru Sady pod lupą sędziego!
Dzięki uprzejmości ekipy z Wielkopolskiego Konkursu Piw Domowych 🙃🙃🙃 w moje ręce wpadła butelkowa wersja słynnego Munich Hellesa – Złotej Pyry – uwarzonego przez Adama Spławskiego we współpracy z Browarem Sady.
Nie było to moje pierwsze spotkanie z tym trunkiem. Okazało się, że u mnie w Plewiskach, zaledwie 10 minut z buta od domu, w BeerFuntasy to piwo jest dostępne na kranie, więc na świeżo prosto z pubu było już pite i testowane 😉 Postanowiłem jednak sprawdzić, jak ten profil poradził sobie zamknięty w szkle.


Sędziowskie oko (i podniebienie) nie kłamie
Powiem krótko: profil tego piwa jest niesamowicie czysty. Jednak to, co robi tutaj największą robotę i wręcz zmusza do wzięcia kolejnego łyka, to genialny balans. Piwo wyszło mega rześkie i wyraźnie, konkretnie goryczkowe.
Po moim ostatnim sędziowaniu na Wrocławskim Konkursie Piw Domowych, gdzie przez moje gardło przeszło kilkanaście niemieckich pilsów, temat dolnej fermentacji mam prześwietlony na wylot. I wiecie co? Złota Pyra na ślepym teście bez mrugnięcia okiem i zupełnie spokojnie obroniłaby się w wymagającej kategorii German Pils! 🇩🇪🌾
Czystość, rześkość i ta krótka, szlachetna goryczka, której tak często brakuje domowym interpretacjom – tutaj wszystko siedzi idealnie w punkt. Wielki szacun dla Adama i ekipy z Browaru Sady za to, że przenieśli ten mistrzowski profil na komercyjną skalę i utrzymali tak wysoką jakość w butelce.
💬 A jak u Was?
Mieliście już okazję próbować Złotej Pyry? Piliście wersję z kranu (może też zbijaliśmy pionę w BeerFuntasy! 🍻) czy dorwaliście butelki?
